My beginnings with photography

17 Komentarze
pinterest_autumninberlin_beginningswithphotography

Swoją przygodę z aparatem zaczęłam… 10 lat temu. W 2006 roku do moich rąk trafił pierwszy aparat cyfrowy a’la mydelniczka (Canon Powershot A430) i jak odkryłam, robił całkiem niezłe zdjęcia makro.

I started my adventure with a camera 10 years ago. In 2006 I got my hands on a first digital camera (Canon Powershot A430), which, as I quickly learned, could take pretty neat photos by the extensive use of macro mode.

macro_photography_bumblebee_trzmiel_autumninberlinmacro_photography_bumblebee_trzmiel_autumninberlin2macro_photography_german_shepherd_owczarek_niemiecki_autumninberlin macro_photography_winter_zima_ice_lód_autumninberlin macro_photography_yellow_flowers_żonkile_autumninberlin

Bardzo lubiłam dręczyć mojego Aresa – zdecydowanie najpiękniejszy obiekt do fotografowania! Pierwsze zdjęcie poniżej powstało, gdy stałam na stole z aparatem w jednej ręce, a kiełbasą w drugiej…

I really loved to „torment” my dog, Ares – he was definitely the most beautiful model I’ve ever had! First picture I took standing on the table with a camera in one hand and a sausage in the other…

photography_german_shepherd_owczarek_niemiecki_autumninberlin photography_german_shepherd_owczarek_niemiecki_autumninberlin2

Żeby nie było nudno, zaczęłam eksperymentować z perspektywą. I obróbkami. Średnio to wygląda, jak widać.

To keep boredom at bay, I started play around with perspective. And processing. The effect doesn’t look very nice, as you can clearly see.

photography_most_bridge_autumninberlin

A czasem tata pozwalał mi się pobawić naszym analogowym nikonem. Uwielbiam to zdjęcie, miejsce i mojego dziadka.

Sometimes my dad would let me play with our analogue camera. I love the pic, place and my grandpa.

macro_photography_bumblebee_trzmiel_autumninberlin4

Tyle na dziś, do napisania!

That’s it for today, see you guys later!

 

Follow my blog with Bloglovin

 

  • Chyba każdy przechodzi fascynację makro, ja łaziłam po ogrodzie i robiłam zdjęcia kroplom rosy na liściach 😀

  • Też zaczynałam od kompakta. 😀 Potem pierwsza lustrzanka i bardzo dużo fociłam, a potem jakoś ucichło. Teraz blog mnie troche „rozruszał”. :)

    Zdjecie z analoga jest mega! Uwielbiam analogi i zdjęcia, które z nich wychodzą. <3
    A w ogóle to… ale masz pięke włosy!!! <3

    • Tak, blog to dobra metoda na powrócenie do nauki fotografii… Polecam również tookapic, naprawdę „zmusza” do robienia zdjęć codziennie :)

      PS Dziękuję! :)

  • Zaczynałam w podobnym czasie. Do fotografii na poważnie wróciłam dwa lata temu, kiedy zaczęłam używać funkcji manualnej w mojej lustrzance. Fotografia analogowa jest cudowna. Ja przekręcam obiektyw z zenita do nikona – jest różnica!

  • zdjęcia Psiaka – przecudowne 😉 powalił mnie nosek i łapka 😀

    • Te malutkie włoski na łapce 😉

  • Śliczne, ja nie mam talentu do zdjęć jednak swego czasu bardzo mi pomogła jest rudo. pomysł z kiełbasą wygrywa – zadowolony i psiak i właściciel

    • Również uwielbiam bloga Natalii :) Oj tak, Ares był bardzo przekupny!

  • My jesteśmy wierni firmie Canon,bo moją ukochaną mydelniczką Canon powershot a530 też wychodziły super zdjęcia:) Czym robisz zdjęcia teraz? Lustrzanką? Pozdrawiam z Bln. Kasia :)

    • Hybrydą, kupiłam niedawno panasonic lumix dmc g5 :)

  • Ja zaczynałam trochę wcześniej, w dobie radzieckich aparatów analogowych 😉 Pierwszy z nich to Smena, potem Zenit. Nigdy nie wiadomo było, co z tego wyjdzie… Mam do dziś parę odbitek i chociaż są to fatalne zdjęcia, to bardzo je lubię.
    Zdjęcie dziadka jest fantastyczne! Chyba muszę fotografować więcej ludzi, bo mi zostaną same kwiatki na pamiątkę 😉

    • I ta magia oczekiwania na rezultaty! Tęsknię za tym, muszę ponownie odkurzyć mojego zenita :)

  • Moim pierwszym aparatem cyfrowym był dokładnie ten, co Twój, ale podobnie jak Bożka, zaczynałam od Zenitów. Mi fotki z nich wychodzily fenomenalne, dzisiaj Canonem 5d nie jestem w stanie zrobić równie dobrych.

    • O tak, jeszcze żadnym aparatem nie udało mi się uzyskać zenitowej głębi ostrości!

  • Ja wciąż i wciąż nie mogę zdecydować się na zmagania z aparatem. Trochę szkoda, ale pewnie nie dość wystarczająco chcę się nauczyć fotografii, że nie chce mi się cwiczyć.

    Ale za Ciebie trzymam kciuki! :)

  • Pingback: My beginnings with photography 3 – Autumn in Berlin()

  • Pingback: My beginnings with photography 3 – Autumn in Berlin()