My beginnings with photography 3

1 Komentarz
fotografia

Zapraszam Was na kolejny odcinek z serii moja przygoda z fotografią. Tutaj znajdziecie część pierwszą i drugą. 2010_02_austria019 2010_02_austria029 2010_02_austria063 2010_12_swieta065Czy zima nie jest najpiękniejszą porą roku? Pierwszy wyjazd w Alpy z moją mydelniczką Canon PowerShot E1 zaowocował całkiem ładnymi ujęciami. Kilka miesięcy później pod choinką znalazłam Nikona D5000. Pierwsze testy w zaśnieżonym ogródku (ostatnie zdjęcie). Kto jeszcze pamięta jak nas zasypało śniegiem w 2010?! / Isn’t the winter the most beautiful season? First visit to Austrian Alps with my small-cute-girly Canon PowerShot E1 gave me quite nice results – I really like these pics. Few months later I found Nikon D5000 under the Christmas tree. First experiments were conducted in my garden (last picture). Who else remembers this awesome snowy winter we had in 2010?

2011_12_11_spacer (15) 2011_03_19_osieczna (24) 2011_09_13_osieczna (42)Trochę malowniczych zachodów. Sztuczne jezioro koło mojego domu, które za dnia raczej straszy, na zdjęciu wygląda bajecznie. Wylewiska w ogrodzie mojego dziadka i wieża kościoła w Osiecznej. / Few pictures of sunsets. Lake next to my house, during daytime looks more…repulsive than attractive, but in this pic it looks fabulous! Spring time in my grandpa’s garden and the church’s tower in Osieczna.

2011_06_wroclaw (10)Szarobury Wrocław, moja pierwsza dzielnia, Pereca. Tam to się dopiero działo! / Grey Wrocław, the first district I’ve lived in. No time for boredom there!

2011_04_24_wielkanoc (24) 2011_06_domus (24)Kotał sąsiadki babci i mój Ares. Tata prawie stracił palec chwilę po zrobieniu przeze mnie tego zdjęcia, Ares bowiem polował na bąki i odrobinkę mu się pomieszało. / Neighbour’s huge cat and my Ares. My dad almost lost his finger just after I took this pic, Ares was hunting bumblebees and got some stuff mixed up.

Follow my blog with Bloglovin

 

  • To z zimowym odbiciem chyba najbardziej mi się podoba :)