Hamburg & Heide Park

Brak komentarzy
heidepark (22)

Wizyta w Heide Parku marzyła mi się od zawsze. To nic, że jako dziecko cierpiałam na chorobę lokomocyjną. Przejażdżka roller coasterem była na mojej liście marzeń i pokochałam to tak bardzo, że kilka miesięcy po wizycie w Soltau zdecydowaliśmy się odwiedzić również wiedeński Prater. Im bardziej mój błędnik czuje się zagubiony, tym większą czuję euforię i chcę więcej i więcej! Czytaj dalej…

Rekrutacja na studia w Berlinie

5 Komentarze
P1010739

Nie bierzcie ze mnie przykładu. Ja decyzję o podjęciu studiów w Berlinie podjęłam w trakcie halloweenowej imprezy. Niczego nie żałuję, ale wszystkich zachęcam do przemyślenia decyzji o tym, co chcielibyście robić w życiu. Bo zanim te studia rozpoczniecie, zderzycie się ze wspaniałą niemiecką papierkologią. Czytaj dalej…

Unforgettables 3

6 Komentarze
Unforgettables3

W kwietniu zachłysnęłam się wiosną. Wróciła mi pełna ostrość widzenia, w samą porę! Zazieleniło się, zapachniało trawą, różowe drzewa zdążyły zakwitnąć i przekwitnąć, a teraz bielą się jabłonie i wiśnie. Tak, w Berlinie! Tak, w centrum miasta! Jest pięknie. Czytaj dalej…

Unforgettables 2

3 Komentarze
Unforgettables

Marzec był jednym z najbardziej nerwowych okresów w moim życiu. Nie znaczy to jednak, że był to zły miesiąc, wiele problemów ostatecznie zostało rozwiązanych, zakończonych happy endem. Na blogu chwaliłam się wyzwaniem fotograficznym na tookapic, które jednak musiałam przerwać ze względów zdrowotnych, ale od kwietnia ruszyłam na nowo. A na chictopii możecie obserwować moje codzienne selfie w lustrze, które robię na potrzeby the wardrobe project. Zapraszam do mojego przeglądu marca! Czytaj dalej…

The wardrobe project

8 Komentarze
wardrobe_project

Kiedyś miałam szafiarskiego bloga. Ale szybko przekształcił się w lifestylowy, bo jak się okazało, nie mam wcale tak wielu ubrań, by ciągle publikować coś nowego. A kupować coś tylko po to, by pokazywać na blogu czy bawić się we współprace z chińskimi sklepami – to nie ja. Byłam w pewnym stopniu minimalistką ubraniową zanim zrobiło się głośno o minimalizmie. Czytaj dalej…

My berlinove story

5 Komentarze
001_Germany_Niemcy_Berlin_Panorama_Czmiel_724

Wszystko zaczęło się około 8 lat temu. Będąc w liceum przyjechałam do Berlina na osławiony jarmark bożonarodzeniowy. Magia Świąt, lodowisko na Alexanderplatz, owoce w czekoladzie i grzane wino* zrobiły swoje.
Kilka miesięcy później odwiedziłam mieszkającego tu brata. Poszliśmy na kopułę katedry, spacerowaliśmy nad Sprewą. Czasem w życiu jest tak, że coś nas tak zwyczajnie urzeka.  Czytaj dalej…