My berlinove story

5 Komentarze
001_Germany_Niemcy_Berlin_Panorama_Czmiel_724

Wszystko zaczęło się około 8 lat temu. Będąc w liceum przyjechałam do Berlina na osławiony jarmark bożonarodzeniowy. Magia Świąt, lodowisko na Alexanderplatz, owoce w czekoladzie i grzane wino* zrobiły swoje.
Kilka miesięcy później odwiedziłam mieszkającego tu brata. Poszliśmy na kopułę katedry, spacerowaliśmy nad Sprewą. Czasem w życiu jest tak, że coś nas tak zwyczajnie urzeka.  Tak właśnie się stało. Zdjęcie do tego postu pochodzi właśnie z tego wakacyjnego weekendu, cyknęłam je z Berliner Dom. Koniecznie tam zajrzyjcie, przepiękna panorama!
Kilka lat później trafiłam do Berlina na pierwszy staż. Koleżanka pokazała mi Hackescher Markt, sama urządzałam sobie wycieczki po muzeach i mniej przewodnikowych dzielnicach. Wtedy już czułam, że to jest moje miejsce na ziemi.
I nadszedł kluczowy dla mnie rok 2014. Nie miałam pomysłu na życie**, ponownie wylądowałam w Berlinie, na kolejnym stażu. Poznani tutaj ludzie zmienili wszystko, pomogli mi odnaleźć nową drogę. Berlin dał mi możliwości rozwoju i miłość. I tak już się tutaj zadomowiłam.

*ciiii 😉
**klik!

_______________________________________

It all began 8 years ago. When I was in high school, I came to Berlin to see its famous Christmas market. Magic of Christmas, ice-skate ring in Alexanderplatz, delicious fruits in chocolate and hot wine* left me with nothing but pleasant memories of the city.
Few months later I visited my brother there. We went to see the Berliner Dom, walked along Spree river. Sometimes it takes just a little glance to fall for a place, a place you begin to adore. That’s what happened. The picture comes from this lovely weekend I spent in Berlin, I took it standing on a top of Berliner Dom. You have to check the view from there, simply breathtaking!
Few years later I came to Berlin for my first internship. My friend showed me Hackescher Markt, I walked around museums and less popular districts myself. I could already feel that this is my place on earth.
And finally came the 2014. I didn’t have any idea, what to do in my life**, and once again I came to Berlin for another internship. People I met here have changed everything for better, helped me find a new path in my life. Berlin gave me a fresh start, new possibilities and true love. And I just kind of… stayed, feeling finally at home.
 
 
*shhh! 😉
**check!

 

Follow my blog with Bloglovin

 

  • Mam wstępny plan wybrać się w końcu do Berlina, tydzień po świętach, ale zobaczymy, jak to się ułoży :) Na razie z mojej listy to visit wykreśliłam Drezno! Ale tam muszę koniecznie wybrać się jeszcze kiedyś latem!

    • Hej, to jak będziesz miała czas i ochotę daj mi znać! :)

  • Też mnie kiedyś koleżanka zabrała na Hackescher Markt. Berlin do mnie ciągle wracał jak bumerang, ale w pewnym momencie przestał.

    • Co masz na myśli? Nie masz już tylu okazji, by tutaj bywać czy po prostu miasto przestało Cię fascynować? :)

      • Praca inna, okoliczności inne, trzeba było gdzieś na chwilę osiąść i nie był to Berlin. Może znów kiedyś tu wrócę :) A miasto fascynuje wciąż, choć serce zostawiłam na północy Niemiec.