Christmas is in the air

1 Komentarz

Piżama z pingwinem jest, ciepłe skarpetki są, sok z czarnej porzeczki domowej roboty jest, światełka zapalone i tak, w tle lecą świąteczne piosenki przeplatane vlogmasami. Świąteczny klimat hula na całego, w całym Berlinie jak i w moim mieszkanku.

p1000195Ostatni weekend spędziłam piecząc korzenne ciasteczka i czekoladowe pierniczki, które wyszły jak spod ręki dziecka, ale ich dekorowanie (mała wskazówka na przyszłość: cukrowe pisaki są fe i wcale ładnie nie wyglądają, za to lukier z białka jajka i cukru pudru a na tym płatki migdałów, pokruszone pistacje i suszona żurawina prezentują się przepięknie) przyniosło mi ogrom radości. Czytaj dalej…

Unforgettables 2

3 Komentarze
Unforgettables

Marzec był jednym z najbardziej nerwowych okresów w moim życiu. Nie znaczy to jednak, że był to zły miesiąc, wiele problemów ostatecznie zostało rozwiązanych, zakończonych happy endem. Na blogu chwaliłam się wyzwaniem fotograficznym na tookapic, które jednak musiałam przerwać ze względów zdrowotnych, ale od kwietnia ruszyłam na nowo. A na chictopii możecie obserwować moje codzienne selfie w lustrze, które robię na potrzeby the wardrobe project. Zapraszam do mojego przeglądu marca! Czytaj dalej…